"GRUSZKA" WRÓCI DO DZIENNIKARZY?
Klub "Pod Gruszką" wróci do środowisk dziennikarskich. Działać będzie pod egidą Śródmiejskiego Ośrodka Kultury - zapowiada Stanisław Dziedzic, dyrektor wydziału kultury UMK. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują już radni.
- Zdecydowanie uznajemy, że to miejsce trzeba zachować dla środowisk twórczych, nie tylko dziennikarskiego, ale i literackiego. W końcu wielu dziennikarzy to pisarze. Mieszcząca się w kamienicy piękna sala Fontany to wymarzone miejsce na różne odczyty, dyskusje, spotkania - dyrektor Dziedzic tłumaczy, że jest już po rozmowach z wszystkimi działającymi w Krakowie stowarzyszeniami dziennikarskimi, a także ze Związkiem Literatów Polskich. - Aby zmniejszyć koszty zarządzania obiektem postanowiliśmy oddać go pod opiekę Śródmiejskiego Ośrodka Kultury, który ma swoją siedzibę 200 metrów dalej. Umowa zostanie podpisana za kilka dni.
Z kolei ŚOK podejmie z pewnością współpracę z jakąś firmą, która będzie prowadzić tu kawiarnię czy restaurację - dodaje Dziedzic. Ma też inne pomysły na zmniejszenie kosztów eksploatacji budynku: część pomieszczeń może być podnajmowana m.in. Instytutowi Książki. Kamienica może się też stać "poletkiem studyjnym" dla studentów zarządzania kulturą z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Według Dziedzica klub "Pod Gruszką" zostanie ponownie otwarty po krótkim wakacyjnym remoncie, już jesienią.
Przypomnijmy, że spory o wykorzystanie zabytkowej kamienicy przy ulicy Szczepańskiej, która aż do stanu wojennego była elitarnym miejscem spotkań dziennikarzy, trwają w Krakowie od wielu lat. W ubiegłym roku miasto eksmitowało dotychczasowego najemcę lokalu Fundację "Merkuryusz", za to, że przez lata nie płaciła czynszu (tłumaczyła to kosztami poniesionymi na remonty). Chęć przejęcia pomieszczeń zgłosiły stowarzyszenia dziennikarskie. Gdy wybuchła dyskusja (również na naszych łamach), czy w dzisiejszych czasach w ogóle potrzebne są branżowe lokale dotowane z publicznych pieniędzy np. klub aktora czy dziennikarza, prezydent zapowiedział, że ogłosi konkurs na nowego użytkownika kamienicy (ponad 430 m kw).
Teraz koncepcja się zmieniła, co wywołało protesty radnych. Jeden z nich Jerzy Woźniakiewicz z PO złożył w tej sprawie interpelację do prezydenta. - Pytałem prezydenta, jak wyobraża sobie funkcjonowanie klubu "Pod Gruszką". Ostatnia decyzja w tej sprawie nie jest bowiem ofertą skierowaną do prawdziwego środowiska dziennikarskiego w Krakowie, a jedynie do małych grup skupionych w stowarzyszeniach. Znam sporo dziennikarzy, większość mówiła mi, że nie jest zainteresowana taką formą wykorzystywania "Gruszki". Miasto nie powinno utrzymywać i finansować klubu dla wąskiej grupy osób - tłumaczy Woźniakiewicz. Według niego powinno raczej ogłosić konkurs, w trakcie którego zainteresowane podmioty składałyby koncepcje działania i finansowania. - Miasto nie może dokładać do budynku położonego w tak atrakcyjnej lokalizacji. Oczywiście, to nie może być też zwykła knajpa, nowemu najemcy należałoby postawić warunek zachowania charakteru tego miejsca i udostępnienia go stowarzyszeniom dziennikarskim - uważa Woźniakiewicz.
Magdalena KursaGazeta Wyborcza, 2008.07.06